Poznaj nas
Warynia Grela
Poszukiwanie rzeczy wyjątkowych, dążenie do najwyższej jakości - to hasła, które towarzyszą mi w codziennej pracy. Zanim razem z Agnieszką Łukasik stworzyłam markę GaliLu, pracowałam jako producentka sesji fotograficznych. Wytwarzanie pięknych obrazów zamieniłam na dostarczanie indywidualnego piękna, ale do tej pory fascynują mnie sztuki wizualne, szczególnie fotografia. Unikalnych kosmetyków i zapachów, które trafiają do oferty GaliLu, szukam podczas podróży. Azja, a w szczególności Tajlandia czy Izrael - to tylko niektóre z moich ulubionych kierunków. Gdybym tylko mogła, pewnie zamieszkałabym w Bangkoku, mieście niezwykłych, intensywnych zapachów i fantastycznych masaży :) Lubię eksperymenty, które prowadzą do idealnych rozwiązań. Jestem w stanie pomalować ściany na dziesięć kolorów, zanim znajdę najlepszy odcień. Uwielbiam sport, jestem fanatyczką zdrowego stylu życia.

Agnieszka Łukasik
Piękno wcale nie musi być ulotne, można o nie zadbać. Dzielę to przekonanie z naszymi klientkami i dzięki temu porozumieniu jestem w
stanie zaproponować im autorski wybór najbardziej skutecznych kosmetyków i niszowych perfum. Razem z moją wspólniczką Warynią Grelą
nadaję ton i kształt propozycjom GaliLu. Prywatnie jestem po prostu szczęśliwą kobietą, mam cudownych synów i męża. Uwielbiam nasze mazursko-warszawskie życie, ogród na wsi, nasze psy i koty. Jest też druga strona medalu - kocham wyzwania, a gdy się kończą - brakuje mi kolejnych. Przez lata pracowałam w branży reklamowej. Tempo i przyzwyczajenie do życia na wysokich obrotach zrobiły swoje. Ciągle szukam kolejnych celów, po to, by jak najszybciej je zrealizować i podążyć za kolejnymi. Relaksuje mnie azjatyckie gotowanie, jogging i czytanie. Namiętnie chodzę do kina i teatru. Naprawdę wiele zrobię dla kolejnej pary baletek Lanvin.

Alina Szyrle
Należę do nielicznych szczęśliwców, którzy uwielbiają swoją prace. Cieszę się, kiedy nasi Klienci z zazdrością w głosie szepczą „ależ ma pani fajną pracę…”, a ja przyznaję im rację ;) Ukończyłam studia archeologiczne, jednak moim wiodącym wykształceniem jest kosmetologia. Tą pasją dzielę się w GaliLu. Traktuję pracę jako misję edukacyjną i cieszę się, że Klienci mogą skorzystać z mojej wiedzy.
Śledzę rozwój współczesnej biotechnologii, dzięki której kosmetyki naturalne osiągają skuteczność zarezerwowaną jeszcze do niedawna wyłącznie dla tych opartych na czystej chemii. Przyznaję, że pielęgnacja to mój konik. Nakładanie kosmetyków zajmuje mi co rano zdecydowanie więcej czasu niż ubranie się. Kocham aromaterapię i wszystkie kosmetyki oparte na naturalnych składnikach. Zawsze mam przy sobie buteleczką olejku lawendowego Aromatherapy Associates, uniwersalnego panaceum. Ci, którzy wykorzystują lawendę wyłącznie do odstraszania moli, chyba nigdy nie wąchali prawdziwych ziół…
Poza tym uwielbiam architekturę romańska, włoski renesans, malarstwo flamandzkie i żelki Haribo.

Ania Parniewicz
W perfumach kocham harmonijne połączenia przeciwieństw i kontrastów.

Marysia Rey Ponińska
Moim pierwszym zapachem był Prêt-à-Porter marki Coty - delikatny i kwiatowy. Dziś nie mam perfumiarskich faworytów. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Kolekcjonuję kompozycje niszowych marek, w zbiorach mam kilkadziesiąt zapachów. Moje skarby przechowuje w starej drewnianej szafie, do której nikt oprócz mnie nie ma dostępu :). Ale i tak moją ulubioną wonią jest zapach deszczu, mokrej ziemi, kwitnących kwiatów, unoszący się w powietrzu, po deszczu, który spadł w upalny dzień. Do niego wracam najchętniej.
Idealne perfumy to takie, które nas dopełniają, w których czujemy się tak, jakby od zawsze do nas należały. I to właśnie powtarzam klientom GaliLu, którym pomagam w doborze zapachu. Lubię rozmawiać z klientami, wsłuchiwać się w ich potrzeby, poznawać gusty. Wspólnie zawsze zdziała się więcej niż w pojedynkę - to moja zawodowa dewiza.
Pasjonuje mnie również narciarstwo zjazdowe, uwielbiam szybką jazdę. Poza tym namiętnie czytam. Spotkanie z książką pozwala na samodzielne kreowanie obrazów, pracę wyobraźni.

Ewa Bińkiewicz
Pielęgnacja powinna być szyta na miarę - tak jak wytworna, idealnie pasująca suknia. W GaliLu od ponad półtora roku pomagam wybierać takie "suknie" - doradzam, jak nie zgubić się w gąszczu kosmetycznych nowości, pomagam ocenić klientom potrzeby ich skóry. Dzięki rozmowie zawsze udaje się osiągnąć odpowiedni rezultat - zadowolenie klienta i perfekcyjne dobranie potrzebnego produktu.
Z wykształcenia jestem biologiem i kosmetologiem. Kosmetologia to taka profesja, która łączy wiedzę chemiczną i recepturową z elementami dermatologii. Z tej bazy czerpię, pracując w GaliLu. Po godzinach nie odkładam mojej pasji na półkę. Próbuje nowości, czytam, poszerzam wiedzę.
Jestem kosmetoholikiem. W każdym z produktów GaliLu widzę unikalne składniki, skuteczność, udany pomysł na recepturę. Dlatego ciężko mówić mi o ulubionym kosmetyku. W torebce noszę Lip and cheek balm Becca oraz podkład mineralny Becca. Ale już to, co trzymam na półce w łazience, to znaaaacznie bardziej obszerna historia.












