Pierwsze kroki

Jakie słowa przychodzą Ci do głowy na wspomnienie pierwszego Galilu w Hotelu Europejskim?

Ekscytacja, radość, sprawczość. 

 

Pamiętasz, jakie emocje towarzyszyły Ci w trakcie procesu: zbierania inspiracji, projektowania, urzeczywistniania, dogrywania umów z markami? 

Cały ten proces pochłonął mnie bez reszty. Miałyśmy przed sobą same wyzwania w końcu nie było wcześniej w Polsce takiego konceptu; było w tym i szaleństwo, i trwoga, ale też jakieś nieodparte przekonanie, że się uda. Szybko okazało się, że zagraniczni partnerzy są otwarci to dodawało skrzydeł, budowało. Nigdy nie wątpiłam w (nasz) sukces, ale jego skala mnie zaskoczyła. 

 

 

…a jakie podczas otwarcia, jak już wpuściłyście pierwszych klientów do swojego świata? 

Nowa przygoda zawodowa, więc motyle w brzuchu. Ogromna ciekawość każdego kolejnego klienta. Uniesienie. I determinacja, by działać dalej. 

 

Twój ulubiony element (tamtego) wystroju to… 

Żyrandol. Zresztą cały czas go mamy. 

 

 

Gdybyś mogła cofnąć się w czasie, zmieniłabyś coś? Czy bierzesz te wspomnienia takimi, jakie są? 

Pewnie coś tak, ale skoro firma jest tu, gdzie jest, to znaczy, że raczej nie było takiej potrzeby. 

 

Z czego byłaś wtedy najbardziej dumna?

Z siebie. 

 

PODZIEL SIĘ